|
|
|
Jako dziecko miałam skarb. Skarb złożony z koralików, kolorowych szkiełek i kryształów z porwanego naszyjnika cioci. Chowałam je wszystkie w puszce po czekoladkach i zaglądałam do nich, aby przegonić smutki.
Od kiedy zaczęłam tworzyć biżuterię moim skarbem stały się kosztowne minerały. Zbierane przez lata wypełniły szkatułę po brzegi. Niezwykle kolorowe, a co najważniejsze kryjące w sobie tę samą magiczną moc, co skarb z dzieciństwa.
Postanowiłam je oddać w dobre ręce. Małe kolorowe dawki szczęścia ubrałam w srebro. Przedstawiam promienie słońca, błękitne niebo i bukiet chabrów zamknięte w kamieniach:) |
|
|
|
| |
|
|