|
|
|
Szukając nowej drogi w mojej przygodzie z tworzeniem biżuterii natknęłam się na prace Marianne Anderson (tej samej, która zainspirowała Fiszerową do stworzenia kolekcji świątecznej). Artystka mieszkająca w Szkocji jak nikt potrafi łączyć pozornie niepasujące do siebie elementy w spójną i niezwykle wyrazistą całość. Czernione, kute srebro i białe perły, złote dodatki i czerwień granatu, ornamentowe formy i kwieciste motywy - odpowiednie proporcje tych składowych dają intrygujący efekt...
I właśnie w inspiracji pracami Anderson powstał naszyjnik Marianne and a Cloud. Po raz pierwszy użyłam w nim płaskiego węzła makramowego, który ozdabia dół wisiora. Po raz pierwszy również zestawiłam surowy wisior z czernionego srebra ze sznurem białych pereł, zaakcentowanych oponkami hematytu i granatu oraz ręcznie wykonanym zapięciem. Tworzenie tego naszyjnika było dla mnie prawdziwym wyzwaniem, wielką przygodą i miłym poszukiwaniem nowego stylu. W planach mam już kolczyki utrzymane w tej samej stylistyce. Mam nadzieję, że już wkrótce będę mogła pokazać Wam je w Trendymanii. |
|
|
|
| |
|
|