|
|
|
| Jeśli już się nudzę... to zabieram się za małe przeróbki rzeczy już odstawionych w kąt... to dobry sposób na długie, jesienne wieczory ;-) Koleżanka wcześniej pisała o malowaniu na szkle... więc i ja się z Wami podzielę moim "malowaniem do szuflady" ;-) może i nie jest mój obraz wielkim dziełem sztuki- ale napewno jest moim ulubionym antydepresantem w kolorze :-) Kto powiedział, że trzeba miec wielki talent?... czasami zwyczajna zabawa farbami potrafi poprawic nastrój. Mój obraz wisi honorowo w domu i wszyscy bardzo go polubili, wnosi odrobinę koloru w Nasze życie ;-) |
|
| Zaloguj się aby skomentować |
|
|
| |
|
| Komentarze (3): |
| |
Ksenia.art, 2009-10-28 21:13:14 |
| Dokładnie o to chodzi... nic na siłe dziewczyny ;-) w każdej z Nas drzemie artystka, tylko czasami trzeba ją do głosu dopuścić ;-) Mirabelko, szkoda że nie mozemy zobaczyc Twojej pracy :( Również pozdrawiam, z sennej i troche smutnawej Polski ;-) |
| |
mirabelka33, 2009-10-28 20:41:02 |
| Ja tez wczoraj namalowalam 1 obraz w zyciu. Na moje zajecia ze studentami przyszedl profesjonalny malarz i kazdy z nas namalowal swoj obrazek. Mimi ze bardzo techniczne to bylo malowanie, ja jestem z mojego bardzo dumna! Zadne tam Picassy ale frajda przy tym byla ogromna. Pozdrawiam serdecznie z Francji |
| |
Fiann, 2009-10-28 15:26:14 |
| Też bym go polubiła, bo jest nieziemsko energetyzujący! W sam raz na ponure jesienne wieczory:-) |
| |
|