Z cyklu "Charaktery"
Inne z cyklu "Charaktery".
W cyklu "Charaktery" Artyści Trendymanii pokazują się od zupełnie innej strony. Jeśli nurtuje Was osobowość ukryta pod czarno-białym zdjęciem i chwytliwym pseudonimem, zapraszamy do lektury. W kolejnej części cyklu w barwny sposób opowiada o sobie Justyna Kochanowska - autorka ceramicznych prac prezentowanych pod nazwą W.INSPIRACJI.
Justyna mieszka w niezwykle malowniczym miejscu, u podnóża Trójmorskiego Wierchu. Zaledwie trzy tygodnie temu na świat przyszedł jej drugi syn - Leon, który dołączył do czteroletniego Tymona. W życiu codziennym Justyna stara się odnaleźć samą siebie, scalić wszystkie elementy by otrzymać jedność w tworzeniu, zarówno ogniska domowego jak i sztuki...
Autoportret. / Wystawa fotografii w Berlinie, czasy jeszcze studenckie.
Zabawa z wiatrem, słońcem, wodą... / To jest nasze Miejsce.
Ten rok zaczął się zaćmieniem słońca i stał się dla nas nieprzewidywalny. / Tymon na świecie lat prawie cztery, Leon w brzuchu już od 8 miesięcy. / Leon przybył na świat trzy tygodnie temu.
Już marzy nam się zima... i wspomina.
W.inspiracji:
-
Inspiruje mnie:
Historia. Ale ta odległa, która zachowała się jedynie w legendach i wykopaliskach tj. nadgryzionych przez czas archaicznych narzędziach i ceramicznych skorupach. Pochodzących z czasu, w którym nie istniało pojęcie sztuki, a każdy przedmiot był magiczny. Czasu, w którym sacrum i profanum przenikało się wzajemnie, nie wykreślając żadnych ostrych granic. -
Marzę o:
Podróżach w wielką przestrzeń Mongolii, Oceanu, Pustyni, Himalajów, Alaski - tam gdzie człowiek, wobec ogromu żywiołu, staje się zupełnie malutki. -
Moją ambicją jest:
Czy jest to moją ambicją - nie wiem. Ale z całego serca pragnę by moje dzieci były dobrymi ludźmi. Cóż, pozostaje mi tylko im nie przeszkadzać... -
Wzorem dla mnie są:
Moi rodzice i nasi przodkowie, którzy zmagając się z wieloma przeciwnościami osiągnęli to, co dziś staje się również moim udziałem, moim dziedzictwem (nie tylko materialnym ale i mentalnym). -
Odpoczywam przy/podczas:
Kiedy dzieci śpią spokojnym snem, a ja mogę ogrzać moje myśli przy ogniu. -
Pracuję nad:
Tym, by mieć świadomość. -
Dążę do:
Tego, by przestrzeń, która jest wokół mnie była również wewnątrz. A może inaczej, staram się wyczuć tę przestrzeń w sobie, odnaleźć ją pomiędzy myślami. -
Mój idealny dzień:
...hmmm... każdy jest idealny... staram się z wdzięcznością sączyć każdą chwilę życia. -
Myślę, więc:
Planuję. -
Planuję:
Wiosną powrócić na łono pracy twórczej.
15.11.2011

