Z cyklu "Charaktery"
Inne z cyklu "Charaktery".
W cyklu "Charaktery" Artyści Trendymanii pokazują się od zupełnie innej strony. Jeśli nurtuje Was osobowość ukryta pod czarno-białym zdjęciem i chwytliwym pseudonimem, zapraszamy do lektury. Nadchodzący tydzień to spotkanie z czarodziejką barwnego szkła - LINEĄ.
Każdą wolną chwilę Karolina stara się spędzać z aparatem fotograficznym w dłoni, zdobywając kolejne przyrodnicze fototrofea. Ze wschodów i zachodów słońca, zmian pór roku i bogactwa faktur przyrody czerpie inspiracje do tworzenia cieszących oko wzorem i kolorem, szklanych naczyń i magicznych łapaczy snów.
W makach na łące - w mojej ulubionej scenerii.
Z metra w Hamburgu: tak tak, jak każdy bywam megalomanką ;)
Moje ulubione chwile podczas wiosennej, zmiennej pogody. Czarne chmury na niebie a słońce szybko przemieszczające się po polach i łąkach.
Zaprzyjaźniona pliszka Kaśka z dostawą świeżego białka do gniazda.
Młody dzięcioł duży w dziupli - oba zdjęcia to przykłady moich fototrofeów.
Linea:
-
Inspiruje mnie:
Głównie przyroda, jej wszelkie oblicza. Bogactwo połączeń kolorystycznych, mnogość faktur i jej przebogata różnorodność. Ale bywa, że zupełnie co innego: porzucona parasolka w koszu na śmieci zaraz po deszczu, śmieszna sytuacja, cytat z piosenki. Zdarza się, że najpierw mam nazwę patery, a ja potem staram się tylko tej nazwie nadać szklane "ciało":) -
Marzę o:
Ostatnio o chwili, w której głowa będzie wolna od długich rzędów cyferek, liczb, przecinków i procentów. I tak nieśmiało o pewnym obiektywie z jasnym światłem :) -
Moją ambicją jest:
Bo ja wiem... Kiedyś to bym wiedziała, ale jakoś się wszystko zmieniło... -
Wzorem dla mnie są:
Ludzie, którzy umieją łączyć wiele ról, bez straty dla żadnej z nich, ludzie, którzy żyją w zgodzie ze sobą i w zgodzie z otoczeniem. Wszyscy Ci, którzy raczej mają szklankę do połowy pełną :) -
Odpoczywam przy/podczas:
Dobrej książce, z kawą w dużym, ulubionym kubku, przy dobrym filmie czy dobrym spektaklu w teatrze. Tu kawa mało popularna, a szkoda :) A od dwóch lat latając po lasach i łąkach z aparatem fotograficznym w ręku w pogoni za kolejnym skrzydlatym trofeum... -
Pracuję nad:
Ciągle i niezmiennie nad sobą. A bywa trudno... -
Dążę do:
Nie stawiam sobie dalekosiężnych planów, do doskonałości też nie zmierzam, muszę mieć ten margines na przypadki - to one pchają i upiększają świat... -
Mój idealny dzień:
Ciepło, słońce, aparat w garści, ja w czatowni a kilka kroków przede mną... zimorodek :) -
Myślę, więc:
Tak. Wydaje się, że myślę, choć czasami i ja mam wątpliwości... -
Planuję:
W tym roku w czerwcu wybrać się na obserwacje żołen... no i może w końcu odwiedzić Białowieżę... trzymajcie proszę kciuki!
23.03.2011

